To zaczęło się w pierwszej gimnazjum.
-Dziewczyny ja mam już dość Hanki!- krzyknęłam siadając na kafelkach w damskiej toalecie.
-Ja też ale co poradzimy- odpowiedziała zmęczona tym wszystkim Anka.
-Dziewczyny uspokójcie się ona nie jest aż taka zła. - powiedziała spokojnie Milena. Hania jest jeszcze jej koleżanką, ale coraz bardziej przeszkadza jej ona.
-Nie jest aż taka zła!?-krzyknęłam wkużona tym co powiedziała- ona jest okropna! Zawsze jest tylko "jesteś głupia, jestem dużo mądrzejsza od ciebie", "co z tego że ty to wymyśliłaś, to będzie moje bo mi się podoba", "nie dotykać moich włosów bo pójdę do pani" i mówi że jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami. A jak powiem o niej coś nie tak to beczy i idzie naskarżyć.
-Masz racje- przyznały dziewczyny.
-Ale co z tym zrobimy?- zapytała Milena.
-Stwórzmy elitę. Będziemy dla wszystkich chamskie i będziemy uprzykszać im życie. Nawet trzecia klasa nie będzie z nami zadzierać.-mówiłam tak przekonująco że od razu się zgodziły. Zadzwoniłam jeszcze do Julki żeby jej o tym powiedzieć i poszłyśmy na lekcję.
W klasie usiadłam na samym tyle przy oknie (to moje ulubione miejsce) przede mną usiadł jeden z chłopaków, w rzędzie obok niego następny, a zanim następny.
-Hej mała usiądź gdzie indziej bo chcę pogadać z kolegami.- powiedział Kuba podchodząc do mnie.
- Po pierwsze małego to masz w spodniach, a po drugie byłam tu pierwsza i nie mam ochoty zmieniać miejsca.-po tych słowach zacisnął dłonie w pięści i podszedł bliżej mnie.
-Kotku ty chyba zapomniałaś że jesteśmy przyjaciółmi. Chyba nie chcesz zepsuć tego tylko dlatego że pokłucimy się o miejsce w klasie.
-Ja zapomniałam że jesteśmy przyjaciółmi? Ty zapomniałeś, od kiedy w 6 klasie pojawiła się Hanka zacząłeś robić się inny-gorszy, a teraz to już całkiem Cię powaliło. Nie wieżę że się w tobie zakochałam.- byłam tak zła że powiedziałam wszystko co czułam, ale po chwili uświadomiłam sobie, że wyznała co do niego czuję. Bałam się jak na to zareaguje.
-Nie tylko ja się zmieniłem jak widać. Też zrobiłaś się ostrzejsza. Kiedyś byłaś szarą myszką i kochałem Cię za to, ale teraz widzę że nie warto było dażyć cię tym uczuciem.- po tych słowach poczułam ból w sercu. Chciałam się z trąd wynieść jak najszybciej.
-Wiesz co? Nie chcę mieć takiego przyjaciela!
-To dobrze boją też nie chcę mieć takiej przyjaciółki jak ty!
-Super-powiedziałam zabrałam plecak i wyszłam z sali.
***
Więc mniej więcej tak to było.
Poszłam do łazienki zrobiłam dość mocny makijaż i uczesałam moje długie bląd włosy.
Wyszłam z toalety i podążyłam w stronę mojej garderoby. W większości znajdują się tam koszulki i bluzy z kadrukiem, kolorowe rurki, krótkie spodenki i moje ulubione buty converse. Oczywiście nie mogło zabraknąć też czapek z daszkiem. Ubrałam się tak:
W drodze do szkoły spotkałam dziewczyny z elity. Muszę powiedzieć że nasza grupa się powiększyła. Oprócz mnie, Ani, Julii i Mileny są jeszcze Sylwia i Iza.
Gdy doszłyśmy do szkoły poszłyśmy od razu na sale gimnastyczną gdzie miałyśmy pomagać. Pierwszą nauczycielką której miałam pomóc była Pani Iga Borkowska (od aut. ciężko mi idzie z wymyślaniem nazwisk ;)). Miałam za zadanie chodzić po innych klasach i ogłaszać na którą godzinę jutrzejszy apel. Zapomniałam powiedzieć że pomagamy w ciągu lekcji przerwy mamy wolne.
Pierwszą klasą do której weszłam była moją klasą. Nauczycielki jesze nie było więc miałam zamiar iść na środek sali, ale ktoś mnie popchnął. Już miałam zaliczyć bliskie spotkanie z podłogą, ale ktoś w ostatniej sekundzie mnie złapał. Tym kimś okazał się Kuba. Patrzyłam na niego wystraszonym wzrokiem analizując co się właśnie stało.
-Co tu się dzieje!-krzyknęła nauczycielka tak że obydwoje się wystraszyliśmy, a ja wylądoowałam na drewnianych panelach. Chłopak pomógł mi wstać.
-Przyszłam żeby coś ogłosić ale ktoś mnie popłynął i Kuba mnie złapał.- tłumaczyłam się.
-Dobrze mów co masz mówić.- rozkazała wychowawczyni. Zrobiłam to o co miałam i wyszlam.
Po lekcjach zadzwoniła do mnie Ania i powiedziała że idą z dziewczynami po sukienki do centrum. Ja nie musiałam iść bo kupiłam ją już tydzień wcześniej, udałam się więc do domu zgarnęłam potrzebne mi rzeczy i poszłam po motor. Założyłam kask i ruszyłam w dobrze znanym mi kierunku.
***
Oto prezentuje się pierwszy rozdział.
Piszcie co mogłabym zmienić lub poprawić i zapraszam do zakładek.
Wpadnijcie na bloga -> http://potworekjorge.blogspot.com/?m=1
Komentujecie -> motywujecie
Witam, witam :)
OdpowiedzUsuńRozdział nawet, nawet.
W której oni są klasie?
Pozdrawiam Digital!
Są w klasie 3 gimnazjum.
Usuń